To dla mnie powrót do przeszłości. Dzięki tej książce cofnęłam się w czasie o dobre 30 lat.
To blog, na którym znajdziecie recenzje książek, które pochłonęły mnie bez reszty, a także tych, które nie do końca przypadły mi do gustu. Zapraszam też do moich wyzwań.
Pokochałam Cunninghama za to, że w jego powieściach nic nie jest oczywiste, postaci są bardzo wyraziste, a jednak czytelnik ma wrażenie, że to ziomki z osiedla. Mnóstwo, mnóstwo sprzeczności – dlatego go właśnie kocham!
Nie czytałam tej książki z ciekawości czy z nudy. Tę i kilka innych pozycji o cukrzycy i insuliooporności wypożyczyłam ostatnio z biblioteki. Wygląda na to, że będę musiała się teraz stać specjalistą w tej dziedzinie.
Olga Kordys – Kozierowska prowadzi nas przez meandry miłości, odsłaniając przed nami wszelkie zakamarki i ukazując czyhające pułapki.
Myślę, że jest to jedna z tych książek, które powinny być lekturą obowiązkową. I to najlepiej w szkole. Wtedy wielu młodych ludzi nie kręciłoby się w kółko przez lata, powtarzając błędne przekonania swoich rodziców, dziadków, pradziadków.
Poruszająca opowieść o kunie imieniem Archy, który po niezbyt szczęśliwym dzieciństwie wpada w okrutny świat dorosłych, a kiedy już znajduje swoje szczęście, odkrywa, jak bardzo jest ono kruche i ulotne.
Mój przyjaciel mówi o niej tak: „Była prowadzona za rękę, miała oko do eleganckiego ubrania, weszła w fundację, akcje charytatywne i stała się legendą.”
To dla mnie powrót do przeszłości. Dzięki tej książce cofnęłam się w czasie o dobre 30 lat.