Myślę, że jest to jedna z tych książek, które powinny być lekturą obowiązkową. I to najlepiej w szkole. Wtedy wielu młodych ludzi nie kręciłoby się w kółko przez lata, powtarzając błędne przekonania swoich rodziców, dziadków, pradziadków.
To blog, na którym znajdziecie recenzje książek, które pochłonęły mnie bez reszty, a także tych, które nie do końca przypadły mi do gustu. Zapraszam też do moich wyzwań.
Myślę, że jest to jedna z tych książek, które powinny być lekturą obowiązkową. I to najlepiej w szkole. Wtedy wielu młodych ludzi nie kręciłoby się w kółko przez lata, powtarzając błędne przekonania swoich rodziców, dziadków, pradziadków.
Poruszająca opowieść o kunie imieniem Archy, który po niezbyt szczęśliwym dzieciństwie wpada w okrutny świat dorosłych, a kiedy już znajduje swoje szczęście, odkrywa, jak bardzo jest ono kruche i ulotne.
Mój przyjaciel mówi o niej tak: „Była prowadzona za rękę, miała oko do eleganckiego ubrania, weszła w fundację, akcje charytatywne i stała się legendą.”
Choć pandemia covidu z reguły źle nam się kojarzy, to jednak był to czas, kiedy autorzy książek mieli naprawdę komfortowe warunki, by tworzyć. W końcu wszystkie rozpraszacze były niedostępne.
Historia prawdziwa. Takie lubię najbardziej. Wciągają mnie bez reszty. Nie potrafię się od nich oderwać. Są przerażające. A przecież wydarzyły się naprawdę.
Mój ulubiony autor znowu wpadł w moje ręce. „Dotknąć nieba” wciągnęło mnie już od pierwszej strony. To się nazywa hipnotyzowanie czytelnika.
Myślę, że jest to jedna z tych książek, które powinny być lekturą obowiązkową. I to najlepiej w szkole. Wtedy wielu młodych ludzi nie kręcił...