Sharon Bolton "Sacrifice"

Szetlandy. Początek XXI wieku. Tora i Duncan przeprowadzają się na jedną z wysp. On często podróżuje służbowo, ona pracuje jako lekarz ginekolog położnik w miejscowym szpitalu. Aha… jest jeszcze trup. W ogródku.

 

Sharon Bolton

 

Tora uwielbia konie, których ma teraz trzy. No a w zasadzie dwa, bo ukochany koń James właśnie dokonał żywota. Tora chciała go pochować na działce niedaleko domu, ale kopiąc koparką grób, odkryła zwłoki młodej kobiety. Zgłosiła znalezisko na policji, a ukochany koń James, zamiast spocząć w ziemi, został zabrany do ubojni.

Patolog, robiąc sekcję zwłok, poprosił Torę o konsultację. Okazało się bowiem, że młoda denatka niedługo przed śmiercią rodziła. Policja wszczęła śledztwo.

Jednak Tora nie mogła zapomnieć o całej sprawie i sama zaczęła dociekać prawdy. Szybko okazało się, że policjantka Dana prowadzi śledztwo trochę na własną rękę, wbrew poleceniom przełożonego. Dlaczego? O tym dopiero Tora miała się przekonać.

No i jest jeszcze przełożony Tory, który nie jest przystojny, ale za to pociągający, a przy tym mocno tajemniczy i zawsze potrafi się znaleźć tam, gdzie coś się dzieje. On również doradza Torze, by odpuściła sobie robienie dochodzenia i zajmowanie się sprawą, która w zasadzie nawet jej nie dotyczy. Kiedy Tora zaczyna zadawać niewygodne pytania, atmosfera zdaje się zagęszczać.

Kim jest znaleziona młoda kobieta? Co stało się z jej dzieckiem? Dlaczego na ciele denatki znajdują się dziwne znaki zwane runami wikingów, a czegoś w nim brakuje? Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te wszystkie pytania, zapraszam do lektury.

Ta książka jest wciągająca, pełna zagadek, zaskakująca. Miejscowa legenda w tle czyni sprawę bardziej tajemniczą i zagmatwaną. Momentami opisy mocno się dłużyły i rozwlekały, ale sama fabuła została dobrze zbudowana. Chętnie sięgnę po kolejną powieść tej autorki, żeby dowiedzieć się, czy w następnych historia była tak samo dobra.

 

Informacje o książce: 

Tytuł: Sacrifice

Autor: Sharon Bolton

Wydawca: Amber

Rok wydania:  2016

Ilość stron:    413

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Richard Paul Evans "Dotknąć nieba"

Mój ulubiony autor znowu wpadł w moje ręce. „Dotknąć nieba” wciągnęło mnie już od pierwszej strony. To się nazywa hipnotyzowanie czytelnika...

Najpopularniejsze posty