Richard Paul Evans "Dotknąć nieba"

Mój ulubiony autor znowu wpadł w moje ręce. „Dotknąć nieba” wciągnęło mnie już od pierwszej strony. To się nazywa hipnotyzowanie czytelnika.

 

 

Richard Paul Evans

 

 

Początek tej książki bardzo przypomina mi kultową „Eleonora i Park” autorstwa Rainbow Rowell. Tutaj również mamy młodą parę – urodziwą McKale i pomysłowego Alana. Znali się od najmłodszych lat, które oczywiście spędzili w swoim towarzystwie. I kiedy tak dużo czasu spędza się z jedną osobą, bardzo szybko rodzi się ciepłe uczucie. Sympatia, przyjaźń, miłość.

Nie będzie zaskoczeniem, jeśli powiem Wam, że McKale zgodziła się wyjść z Alana. Chłopak miał głowę na karku. Szybko założył własną firmę reklamową, która przynosiła mu pokaźne zyski. Wiedli oni zatem wygodne życie, byli w sobie wciąż tak mocno zakochani. Wydawałoby się, że mają wszystko.

Jednak nadszedł ten ważny dzień, kiedy Alan miał spotkanie z bogatym klientem, dla którego przygotowywał kampanię reklamową przez długie miesiące. Miał na niej zarobić kolejne 3 miliony. Podczas prezentacji dostał telefon ze szpitala, że ukochana żona McKale uległa wypadkowi i ma złamany kręgosłup. Kolejne dni były pełne nerwów, obaw i jednocześnie nadziei. Niebawem miało się okazać, czy McKale wróci do pełni zdrowia czy zostanie sparaliżowana od pasa w dół. Alana nie cieszyło nawet to, że jego ostatnia kampania reklamowa została zaakceptowana przez klienta. Liczyło się tylko to, że lekarze postawili w końcu diagnozę. McKale nie miała czucia od pasa w dół.

Dalsze wydarzenia opisane w książce nie raz sprawiły, że w moim oku zakręciła się łza. Każda opowieść o tak wielkiej miłości i walce z przeciwnościami losu odciskają duże piętno na czytelniku, zwłaszcza tym bardziej wrażliwym. Wypadek McKale stał się początkiem wyprawy, po której już nic nie było takie samo.

„Nawet najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku.”

I tak Alan Christoffersen wyruszył w długą podróż, podczas której poznał wielu ludzi i zrozumiał, że…

„Możemy użalać się nad sobą i opłakiwać to, co straciliśmy, albo możemy wykorzystać porażki i stratę jako bodziec do rozwoju.”

Jeśli zatem chcielibyście towarzyszyć Alanowi w jego podróży, to zapraszam do lektury. Tę książkę czyta się tak szybko, że wystarczy Wam na to jeden wieczór, a rozmyślać o niej będziecie przez co najmniej kilka następnych.

 

Informacje o książce: 

Tytuł: Dotknąć nieba

Autor: Richard Paul Evans

Wydawca: Znak Litera Nova

Rok wydania: 2012

Ilość stron:    265

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Richard Paul Evans "Dotknąć nieba"

Mój ulubiony autor znowu wpadł w moje ręce. „Dotknąć nieba” wciągnęło mnie już od pierwszej strony. To się nazywa hipnotyzowanie czytelnika...

Najpopularniejsze posty