Pamiętacie rodzinę Mazurskich? Chodźcie! Wyruszymy razem z nimi w kolejną podróż!
Tym razem wesoła rodzinka Mazurskich wybrała się w podróż do Holandii. Zwiedzali zabytki, podziwiali krajobrazy. W Amsterdamie w szlifierni diamentów Jędrek zauważył dziwne zachowanie babci Henrysi. Wyglądało to tak, jakby uśmiechała się do jakichś dwóch podejrzanych typów. Kilka dni później okazało się, że z owej szlifierni zaginęła cenna broszka, która bardzo podobała się staruszce.
Jędrek nie mógł pozbyć się podejrzeń, że jego babcia mogła maczać palce w tej kradzieży, dlatego bacznie ją obserwował podczas dalszej podróży.
Następnie wesoła rodzinka udała się do Drezna, gdzie zostały skradzione diamenty. Oczywiście to zbieg okoliczności, że Mazurscy tam właśnie byli w tym czasie, a babcia Henryka ponownie uśmiechała się do jakichś podejrzanych typów i wskazywała owe kosztowności.
Podróż jednak trwała nadal, bo dalej Mazurscy zmierzali prosto do Karpacza. Afera diamentowa miała swój finał w Polsce, a dokładnie w Lublinie. Jak się to rozwiązało? Nic Wam nie zdradzę, przeczytajcie sami!
Uwielbiam te książki! Uwielbiam Mazurskich! Dzięki nim zwiedzam świat ja i moje dzieciaki! Cieszę się, że tym razem poznaliśmy również kilka miast polskich, bo nasz kraj jest naprawdę piękny i ma wiele miejsc, w których warto zatrzymać się na dłużej. Z największą przyjemnością sięgniemy po kolejne tomy.
Informacje o książce:
Tytuł: Mazurscy w podróży. Diamentowa gorączka.
Autor: Agnieszka Stelmaszyk
Wydawca: Foksal sp. z o.o.
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 251

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz