Olga Kordys – Kozierowska prowadzi nas przez meandry miłości, odsłaniając przed nami wszelkie zakamarki i ukazując czyhające pułapki.
„Miłość to czasownik” – wybierając tę książkę z półki bibliotecznej, spodziewałam się czegoś innego. Jednak to, co otrzymałam, było o niebo lepsze. Autorka bowiem z ogromną czułością, cierpliwością i takim kobiecym oddaniem opowiada o tym, że miłość nie obroni się sama. Ona potrzebuje naszej uwagi, dbałości o szczegóły, ciągłego dopieszczania. I niby to takie oczywiste, a jednak tak wielu z nas w tę miłość nie wychodzi.
„Jeśli miałabym krótko podsumować, to napisałabym: chcesz mieć dobry związek, to się angażuj i jeszcze raz angażuj, i nie przestawaj się angażować.”
Autorka oprócz ciekawych teorii popartych mocną bibliografią, wplata bardzo często opowieści z własnego życia. Jej pierwsze małżeństwo było morzem łez i cierpienia, przemocy, wyzwisk, agresji. Jednak udało jej się z tego wydostać, wprost w ramiona obecnego, drugiego męża, który otulił ją miłością, roztoczył opiekę, dał szczęście.
Książka napisana jest bardzo przyjemnym językiem, dlatego można spokojnie pochłonąć ją w jeden wieczór. Ja jednak sobie ją dawkowałam, ponieważ była dla mnie tak totalnie komfortowa, otulająca, przyjemna, jak jakaś nagroda, na którą się długo czeka. Cudownie mi się odkrywało zakamarki miłości. Zdecydowanie polecam!
Informacje o książce:
Tytuł: Miłość to czasownik
Autor: Olga Kordys-Kozierowska
Wydawca: Agora
Rok wydania: 2022
Ilość stron: 194

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz