Bernardo Zannoni "Moje głupie pomysły"

Poruszająca opowieść o kunie imieniem Archy, który po niezbyt szczęśliwym dzieciństwie wpada w okrutny świat dorosłych, a kiedy już znajduje swoje szczęście, odkrywa, jak bardzo jest ono kruche i ulotne.

 

Bernardo Zannoni

 

Leroy, Archy, Otis, Louise, Cara i Giosue to kunie rodzeństwo, którym przyszło dorastać w ciężkich czasach. Cierpieli zimno i głód, bo ojciec został zastrzelony przez człowieka, kiedy poszedł złapać kurę, a matka dość nieporadnie próbowała radzić sobie sama. To właśnie z powodu ciągłego głodu najsilniejszy z braci Leroy zaproponował Archy’emu, by zjedli najsłabsze ogniwo w rodzinie, czyli Otisa. Pokusa była, ale to jednak brat, więc pomysł spalił na panewce. Czyż jednak nie tak bywa również w świecie ludzi, że najsłabsze ogniwa są eliminowane, zwłaszcza wtedy, kiedy w grę wchodzi potrzeba wyższa?

Trudne dzieciństwo jest opłakane w skutkach dla młodych kun. Rachityczny Otis jest zbyt mały i zbyt słaby, by w ogóle opuścić norę, nie mówiąc już o upolowaniu sobie pożywienia. Całe dnie spędza w norze, ledwo się po niej poruszając. Wyrzuca matce, że nie zadbała o to, by on rozwijał się jak reszta rodzeństwa. Cara na skutek sprzeczki z matką traci swoje jedno oko, dlatego od tej pory również nie opuszcza nory. Leroy najsilniejszy z rodzeństwa szybko dorasta i sam poluje, by się wyżywić. Archy pragnie mu dorównać, jednak nieudana próba zagrabienia jajek z gniazda rudzika kończy się upadkiem z wysokiego drzewa i poważnymi stłuczeniami. W nodze wciąż dokucza mu ból, dlatego zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że staje się jak Otis – zależny od matki. Ten nieszczęśliwy upadek na zawsze zrobi z niego kulawego. Jedynie Louise lubi spędzać z nim czas, choć budzi się między nimi niezdrowe uczucie i pożądanie. Jakby nie było – są przecież rodzeństwem.

Kulawy Archy na niewiele zda się matce, dlatego postanawia ona sprzedać go lichwiarzowi Solomonowi za półtorej kury. Archy staje się niewolnikiem lisa, który od rana do wieczora musi wykonywać ciężką pracę. Zaakceptowanie swojego losu i wykonywanie poleceń Solomona staje się jego kluczem do sukcesu.

Dzięki swojej wytrwałości staje się bliższy Solomonowi, niż kiedykolwiek mógłby przypuszczać, a ten czyni z niego swojego ucznia. Opowiada mu o Bogu, pokazuje swoje skarby, uczy pisać i czytać. Archy poznaje Biblię i Boga, ale przeciwnie do Solomona uważa, że Bóg wcale nie dba o wszystkich i nie jest tak dobry, za jakiego go ma stary lichwiarz.

Ta historia tutaj się nie kończy, ale jestem pewna, że zainteresowałam Was na tyle, że po nią sięgniecie. Ja w niej przepadłam. Czytałam ją zachłannie, bo wciągnęła mnie bez reszty. Okrutna, ale jakże prawdziwa. Koniecznie ją przeczytajcie!

 

 

 

Informacje o książce: 

Tytuł: Moje głupie pomysły

Autor: Bernardo Zannoni

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2023

Ilość stron:    260

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Beata Pawlikowska "Kody podświadomości"

Myślę, że jest to jedna z tych książek, które powinny być lekturą obowiązkową. I to najlepiej w szkole. Wtedy wielu młodych ludzi nie kręcił...

Najpopularniejsze posty